Krakowscy radni nie odważyli się wysłać do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie legalności działań Komisji Majątkowej, która zwraca mienie Kościołowi. - To działanie przeciw gminie - mówi prezydent Jacek Majchrowski.
Za wnioskiem głosowało 17 radnych, 20 było przeciw (głównie z PiS), jedna osoba wstrzymała się, jedna nie brała udziału w głosowaniu, a cztery były nieobecne. - Życzę tym radnym, którzy byli przeciw, by do snu przeczytali sobie tekst ślubowania, które składali, i by to ślubowanie zrozumieli - mówił z goryczą po głosowaniu prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Prezydent przekonywał też, że radni działają nie tylko przeciw gminie, ale przeciw Kościołowi, bo za jakiś czas, decyzje, które dziś zapadają przed Komisją Majątkową, będą mogły być podważane. A to dlatego, że zostały nieprawidłowo podjęte.
Zaskoczeniem była postawa radnych PO. Zdecydowana większość z nich (14 osób) poparła wniosek. A jeszcze kilka tygodni temu pozytywnie o Trybunale wypowiadali się nieliczni. Przeciw byli głównie funkcyjni politycy PO: przewodnicząca rady Małgorzata Radwan-Ballada i przewodniczący klubu Stanisław Zięba.
O tym, jak kto będzie głosował w tej gorącej sprawie, radni spekulowali od rana. W kuluarach, bo na sali obrad nikt nie zabrał oficjalnie głosu. - Nie mogą się zdecydować, komu się narazić: wyborcom czy Kościołowi - spekulował jeden z radnych.
Przypomnijmy, że prezydent Majchrowski chciał zapytać w Trybunale Konstytucyjnym, czy zgodna z Konstytucją RP jest działalność komisji: majątkowej oraz regulacyjnej, która zajmuje się roszczeniami gmin żydowskich. Od decyzji obu komisji nie można się odwołać. Poza tym Komisja Majątkowa podejmowała swe decyzje często na tajnych posiedzeniach, nie pytając o zdanie zainteresowanych, np. samorządów. Tak było, gdy w 2006 roku odebrała miastu siedem atrakcyjnych działek w centrum i przekazała cystersom. Grunty te, które nigdy wcześniej do Kościoła nie należały, wskazał pełnomocnik zakonu.
- To nieprawda, że w sprawie zwróconego Kościołowi mienia nie można się odwołać do sądu, przecież jest jeszcze Sąd Ostateczny - żartował radny PiS, zdecydowany przeciwnik wniosku do Trybunału. O tym, że PiS będzie przeciw, wiadomo było od początku. - To rozgrywka polityczna, w której nie zamierzamy brać udziału. Przecież podobny wniosek złożyli już do Trybunału posłowie SLD. A że nie obejmuje mienia żydowskiego? Prezydent Majchrowski ma w SLD kolegów. Mógł ich poprosić o rozszerzenie wniosku - tłumaczył Łukasz Słoniowski z PiS. Jego klubowy kolega Józef Pilch, wiceprzewodniczący klubu PiS, twierdził, że walka z Komisją Majątkową nie jest zadaniem samorządu: - Jeśli Sejm przyjął wadliwą ustawę, to niech ją naprawi. Albo rząd. To na pewno nie nasza sprawa - stwierdził.
Wojciech Kozdronkiewicz prywatnie uważał, że od działań komisji powinno być odwołanie, ale ostatecznie zagłosował przeciwko wnioskowi.
Wynik głosowania zależał od mających większość w radzie radnych PO. Ci nie byli jednomyślni. Stanisław Zięba, przewodniczący klubu, argumentował, że ustalenia rządu z Kościołem sprawią, że przedstawiciele miasta będą zapraszani na posiedzenia Komisji Majątkowej. - Nawet jeśli nie będą mieć głosu stanowiącego, ważne, by byli. Dla mnie każda własność, nie tylko Kościoła, ale i gmin żydowskich jest sprawą świętą - Zięba w ten sposób tłumaczył, dlaczego jest przeciw. Wniosek poparli natomiast: wiceprzewodniczący klubu PO Jerzy Woźniakiewicz (”miasto nie powinno tracić więcej gruntów”) i Grażyna Fijałkowska (”jestem radną i muszę dbać o mienie miejskie”). Małgorzata Jantos tłumaczyła, że jest “za”, bo szanuje wolność samorządów. Bardzo ostro mówił Paweł Bystrowski: - Unikanie decyzji w tej sprawie to “krakówek”, a przecież chodzi nam o to, by budować Kraków.
Ale w PO nie brakowało żarliwych przeciwników wniosku. - Od dawna powinna być ustawa reprywatyzacyjna, a majątek powinno oddawać się wszystkim. Poza tym, majątek skomunalizowany też nie zawsze został legalnie przejęty - mówił Łukasz Osmenda.
Bogusław Kośmider próbował wprowadzić do porządku obrad rezolucję do Sejmu RP, by ustawowo zapisał wynegocjowane przez rząd z Kościołem zmiany demokratyzujące Komisję Majątkową. Radni nie chcieli jednak debatować nad rezolucją.
Gdyby Trybunał Konstytucyjny zajął się wnioskiem Krakowa i uznał, że ustawy, na mocy której działają obie komisje są niezgodne z Konstytucją RP, Kraków mógłby się ubiegać o odszkodowanie za niesłusznie jego zdaniem zabrane mu mienie. Prezydent Majchrowski więc nie ustępuje. Będzie zabiegał, by wniosek w tej sprawie złożył do Trybunału inny uprawniony do tego organ.
Nad Krakowem wiszą jeszcze roszczenia opiewające na kilkadziesiąt milionów złotych, zarówno ze strony Kościoła jak i gminy żydowskiej.
Czekamy na Państwa listy i opinie: magdalena.kursa@krakow.agora.pl Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , redakcja@krakow.agora.pl
Tak głosowali radni - lista imienna
Czy jesteś za wystąpieniem Krakowa do Trybunału Konstytucyjnego?
Klub Radnych Platforma Obywatelska (PO)
1. Tomasz Bobrowski - za
2. Paweł Bystrowski - za
3. Janusz Chwajoł - za
4. Jerzy M. Fedorowicz - za
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.